Droga w poprzek stoku

Oto publikacje o kuriozalnej wręcz sprawie budowy drogi w poprzek stoków narciarskich Mikrostacji Sportów Zimowych Łysa Góra Chrośnica - Dziwiszów. Jest grudzień 2000 roku. Wielka firma telefonii komórkowej (przy akceptacji Gminy Jeżów Sudecki) postanowiła wybudować drogę do swojego nadajnika, niszcząc przy okazji naszą wieloletnią pracę. Społeczną pracę dzieci, młodzieży, rodziców - uczestników naszej szkoły narciarskiej, a także wielu innych osób, sympatyków Aesculapa i Łysej Góry. Świadectwo niesprawiedliwości i bezwładu urzędniczej machiny... Dzięki zdjęciom i artykułom - archiwum, możemy zawsze wrócić do tych czasów. Spokojnie, bez emocji, z dystansem. Ta droga weszła już na trwałe do kroniki Aesculapa i historii Gminy Jeżów Sudecki.

Droga w poprzek stoku from Michal Razniewski on Vimeo.

"Zdaniem Wójta, gdyby nie opór władz klubu narciarskiego i rodziców, którzy przystąpili do sprzątania i pryzmowania kamieni, nawieziony tłuczeń byłby już zwałowany, wbity w grunt i nie byłby zagrożeniem dla stoku. Narciarze wiedzą, że jest to złudzenie. Śnieg bowiem zawsze wyciągnie kamień, a ratrak rozprowadzi go także w górę stoku. Inspektor nadzoru uważa jednak, że zwałowanie wystarczy jako gwarancja, jak to określa nie uwalniania się kamieni. - Wcale nie widzę, aby ta góra była zniszczona dodaje już od siebie wójt Jeżowa. Jego zdaniem, ze stoku będzie można nadal korzystać. Tego poglądu nie podzielają jednak nie tylko rodzice jeżdżących po nim dzieci..."

Nowiny Jeleniogórskie

Rozsypane kamienie

Droga dramatów i interesów
Nowiny Jeleniogórskie, nr 50 (2217), 12 grudnia 2000 R.

Publikację o zniszczeniu terenów narciarskich na Łysej Górze, czego dokonała za wiedzą i przyzwoleniem władz gminy Jeżów Sudecki jedna z wielkich sieci telefonii komórkowej, budując drogę w poprzek narciarskiego stoku, świadomie odłożyliśmy o cały tydzień w nadziei, że podjęte rozmowy doprowadzą do rozwiązania konfliktu i nadania tej drodze, jeśli już ona tam być musi, takich walorów technicznych, które wykluczą zniszczenie stoku i nart. Kamienie bowiem w żaden sposób narciarstwu nie sprzyjają.

Przez jedenaście kolejnych lat, kilka pokoleń dzieci uczestników szkoły narciarskiej AESCULAP, każdego lata w raz z rodzicami usuwało ze stoku tysiące kamieni, przygotowując tę łąkę do uprawiania bezpiecznego narciarstwa. W efekcie, już od kilku lat wystarczała warstwa śniegu o grubości niemal szronu, by można było tam bezpiecznie jeździć na nartach. Ten ponadkilometrowej długości stok oczyszczono bowiem tak skutecznie, że w lecie przypominał on bardziej boisko piłkarskie niż górskie zbocze.
Teraz stok jest na poziomie 2/3 wysokości przecięty drogą, na którą wysypano wiele ton tłucznia, by ją utwardzić. Jak twierdzą w gminie, jest to stara, od lat nieużywana droga nr 173, którą inwestorzy telefonii komórkowej za wiedzą władz gminy odnowili, by umożliwić konserwatorom dojazd do zbudowanej na szczycie góry wieży przekaźnikowej. Co prawda, wieżę zbudowano korzystając z całkiem innego dojazdu, ale teraz okazuje się, że droga, która wystarczyła do transportu ciężkich elementów wieży i urządzeń nadawczych, dla celów konserwatorskich już nie wystarcza i z jakichś powodów musi być zmieniona na dawno już zapomnianą drogę nr 173, z której już od kilkunastu lat już nikt praktycznie nie korzystał i nikt też nie widział jej w terenie. Jej część przez lata służyła jedynie jako dojazd do położonego na skraju narciarskiego stoku punktu gastronomicznego. Kilka miesięcy temu okazało się jednak, że droga ta ma dla kogoś strategiczne znaczenie. I musi być utwardzona kamieniami, a także musi gwarantować możliwość dojazdu do wieży nadawczej w czasie zimy. W praktyce oznacza to zapewne, iż ktoś bardzo chce, by stok został ostatecznie i definitywnie przecięty drogowym szlakiem. Czyli zlikwidowany.

Wójt

Wójt gminy Jeżów Sudecki, Edward Dudek, zapytany, czy rzeczywiście musiało dojść do zniszczenia stoku, odpowiada, posługując się cytatem z pisma inspektora nadzoru. Z tego dokumentu wynika, że właściciel terenu, przez który wożono części wieży i urządzeń nadawczych, zgłosił pretensje do inwestora, domagając się zaprzestania niszczenia dróg ciężkim sprzętem i wniósł o naprawę drogi 173 prowadzącej na szczyt Łysej Góry. W ramach tej naprawy inwestor zasypał koleiny drogi tłuczniem, dokładnie na odcinku prowadzącym przez narciarski stok Aesculapa, przy okazji naruszając prawo, które wymaga, by zmiana nawierzchni i charakteru drogi była uzgadniana z właścicielem terenu, na którym ona leży. Czyli z AESCULAPEM.
Zdaniem Wójta, gdyby nie opór władz klubu narciarskiego i rodziców, którzy przystąpili do sprzątania i pryzmowania kamieni, nawieziony tłuczeń byłby już zwałowany, wbity w grunt i nie byłby zagrożeniem dla stoku. Narciarze wiedzą, że jest to złudzenie. Śnieg bowiem zawsze wyciągnie kamień, a ratrak rozprowadzi go także w górę stoku. Inspektor nadzoru uważa jednak, że zwałowanie wystarczy jako gwarancja, jak to określa nie uwalniania się kamieni.
- Wcale nie widzę, aby ta góra była zniszczona dodaje już od siebie wójt Jeżowa. Jego zdaniem, ze stoku będzie można nadal korzystać. Tego poglądu nie podzielają jednak nie tylko rodzice jeżdżących po nim dzieci, ale także burmistrz jednego z okolicznych miast, który kilka dni temu, ciężko pracując przy usuwaniu nawiezionych kamieni, postanowił ochronić także swoje dziecko od tak widzianego przez jeżowskiego wójta braku trudności w jeździe na nartach. Ów burmistrz odmówił, co zrozumiałe, komentarza na ten temat, ale jego osobiste uczestnictwo w akcji usuwania nawiezionego klińca jest najlepszym komentarzem.
Oburzenie rodziców i samych dzieci jest ogromne. Bez względu na ostateczny finał tej sprawy doszło bowiem do zniszczenia ciężkiej pracy i starań właśnie dzieciaków, które przez całe lata czyściły ten stok. Zniszczono efekt wychowawczy z tak ewidentnym skutkiem, że jeden z chłopców, pokazując palcem na górujący nad stokiem maszt, mówił wprost reszta to głupota, bo liczy się tylko szmal ...

Partnerów (?) jest wielu

Droga do wieży nadawczej mogła być poprowadzona tak, by nie niszczyć narciarskiego stoku. Wymagało to co prawda wyprzedzających działań i uzgodnień kilku partnerów, ale na pewno nie było to niemożliwe. Nawet pomimo tego, że zgodę musiałoby wyrazić kilku partnerów, tak różnych jak Lasy Państwowe i prywatni właściciele gruntów. Wójt zresztą zapewnia, że do takiej ugody i wytyczenia nowej drogi nadal chciałby doprowadzić.
Podjęcie skutecznych działań w tym kierunku było na pewno obowiązkiem gminnych władz. Chyba że nie rozumieją one tego, czym naprawdę jest i czym może być Łysa Góra dla gminy. Jest bowiem jasne, że zniszczenie tego stoku, czy nawet tylko ograniczenie jego funkcji, jest nie tylko marnotrawstwem, ale i ewidentną stratą dla gminy. Jeśli więc w takiej sytuacji władze nie podejmują wyprzedzających działań, które mają ochronić ważny interes gminy, to rodzi się pytanie, po co tak naprawdę są one potrzebne.
Tej opinii nie mogą zmienić nawet ewentualne wątpliwości prawne, dotyczące tego, czy i kto miał prawo decydować o przebudowie drogi i tym samym o zniszczeniu stoku. A takie wątpliwości chyba są, skoro wójt przyznaje, że jej przebudowa odbywała się bez pisemnych decyzji, ale za jego przyzwoleniem. Co prawda, wiele wyjaśnia teza wójta, że komórkowi inwestorzy są potężni, ich prawnicy mogą wiele, a połączenia telefoniczne mają strategiczne znaczenie. Sądzę jednak, że nawet to nie wyjaśnia wszystkiego. A może nawet, tak naprawdę, tylko gmatwa całą sprawę. Bo pewne jest tylko to, że idzie zima i inwestor się bardzo spieszył. Tylko czy to jest wystarczający powód?

Chodzi o pieniądze

Spotkanie w sprawie dróg dojazdowych do szczytu Łysej Góry odbyło się w sierpniu. Proponowano wtedy likwidację fragmentu drogi prowadzącej przez stok i w zastępstwie zbudowanie nowego odcinka drogi wprost na szczyt. Zdaniem wójta załatwienie sprawy uniemożliwiała kolizja interesów i konieczność wymiany gruntów prywatnych i publicznych. To co prawda, jest możliwe, ale wymaga rozpoczęcia długotrwałej procedury administracyjnej, na którą zabrakło czasu. Gotowość uczestnictwa w takiej zamianie zgłasza też gmina, ale nadal i tak pozostaje do załatwienia sprawa środków, za które nowa droga miałaby być zbudowana. Edward Dudek zapewne nie bez racji twierdzi, że do załatwienia tej trudnej sprawy potrzebna jest naprawdę dobra wola wszystkich stron konfliktu.
Jak się zdaje, o taką wolę będzie jednak coraz trudniej. Sukces Mikrostacji Łysa Góra jest bowiem zaraźliwy i budzi zazdrość. Zdaniem nie tylko wójta wyraźnie widać rosnące zainteresowanie właścicieli okolicznych gruntów tym, by zarabiać na narciarstwie tak, jak robi to AESCULAP. A ponieważ dzisiaj na przebicie narciarskiej oferty tej szkoły potrzeba naprawdę wielkich pieniędzy, najlepszą metodą wygrania tej rywalizacji byłby upadek lub ograniczenie popularności mikrostacji. Wtedy wystarczy znacznie mniejszy kapitał i potencjał, by przyciągnąć przyzwyczajonych do bywania na Łysej Górze narciarzy. A to można osiągnąć jedynie pozbawiając ją nowoczesnego, doskonale utrzymanego stoku.
E. Dudek twierdzi, że ten problem powinien rozwiązać AESCULAP, zobowiązując się do wykonywania transportu ludzi i sprzętu telefonicznej firmy przy pomocy ratraka lub skuterów. Można się tylko domyślać, że jeśli kierownictwo szkoły nie zgodzi się na takie rozwiązanie, droga do stacji nadawczej będzie utrzymywana także w zimie. To naprawdę może zniszczyć mikrostację.
W minioną środę na stoku AESCULAPA, na spornym odcinku drogi, mieli się z wójtem spotkać przedstawiciele inwestora. E. Dudek starając się o stworzenie kolejnej szansy porozumienia zabiegał o to, by w tym spotkaniu uczestniczyła prezes AESCULAPA, Teresa Rażniewska. Przedmiotem rozmów miało być bowiem m. in. ustalenie warunków przywrócenia przejezdności drogi, na której dzieci i rodzice zebrali i ułożyli w pryzmy kamienie, utrudniając przejazd. Wójt wiedział, że inwestor obecność prezesa AESCULAPA uważa za zbędną. Nie mógł jednak przewidzieć, że ta wizyta i pytania inwestora, co prezes AESCULAPA robi na drodze, która biegnie przez grunty należące do szkoły, doprowadzi do tego, że Teresa Rażniewska, od lat skutecznie walcząca o mikrostację, już kilkadziesiąt minut później będzie wymagała pilnej pomocy lekarskiej. Miałem okazję widzieć, jak zajmuje się nią pogotowie, jak jest odwożona do szpitala.

Dramatyczna sytuacja trwa. Do czasu rozwiązania konfliktu stok bowiem, jak zapewnia T. Rażniewska, nie będzie uruchomiony. Wójt zaś zapowiada kolejne spotkanie wszystkich zainteresowanych drogami na stokach Łysej Góry już w przyszłym tygodniu. To chyba ostatnia szansa na rozwiązanie sprawy. Czasu bowiem jest naprawdę mało.
A Jeżów Sudecki na pewno stawia na turystykę. To przecież tak pięknie brzmi...

Marek Chromicz

Rozjechana praca

W poprzek stoku (Gazeta Wrocławska z dnia 30 listopada 2000 roku - podpisano BEA)

(GMINA JEŻÓW SUDECKI) - 12 lat pracowaliśmy społecznie na to, żeby stok był w takim stanie jak teraz - mówi Teresa Rażniewska założycielka Aesculapa. A teraz... mamy drogę transportową w poprzek stoku. Stok Łysa Góra jest własnością Aesculapa, klubu, który kształci młodych narciarzy i instruktorów. Stok zrobił furorę za granicą, pojawił się również, jako najlepszy stok trawiasty w Sudetach, w przewodniku Pascala pt. "Gdzie na narty". Przez wiele sezonów dzieci, członkowie Aesculapa własnoręcznie zbierały kamienie na stoku, żeby można było pojeździć nawet przy bardzo cienkiej pokrywie śnieżnej. Miejsce to jest jedyną atrakcją gminy Jeżów Sudecki. Tymczasem...
- Pojechałam na stok i zastałam tony gruzu i kamieni, które służą za utwardzenie drogi, przecinającej stok dokładnie w poprzek - mówi Teresa Rażniewska. - Nie mogłam własnym oczom uwierzyć. Tym bardziej, że od wielu tygodni toczą się rozmowy dotyczące tej właśnie drogi. Mówiono o tym, że oddamy inny kawałek ziemi, w zamian za drogę, którą można przeprowadzić inną trasą.
Według Teresy i Stanisława Rażniewskich drogę zbudowano, gdyż prowadzi ona do nadajnika telefonii komórkowej era GSM, a tamci mają pieniądze (o tym fakcie wie znacznie więcej osób, niż dwie - przyp. MR). Uwaga! - właścicielem nadajnika jest Polkomtel S.A. - przyp. MR
Tymczasem, jak się dowiedzieliśmy, wójt gminy - Edward Dudek, nie ma pojęcia co dzieje się na jego górze...


Napisał: BEA, Gazeta Wrocławska

W poprzek rozumu

Gazeta Wrocławska, środa 13 XII 2000 R. NR 290 (15 696)

Jelenia Góra / Jeżów Sudecki - Mamy teraz powiedzieć narciarzom, że z powodu drogi stok nie będzie czynny aż do odwołania? pyta Teresa Rażniewska prezes i założyciel Aesculapa. Stok na Łysej Górze powstawał przez lata, pracę naszą i naszych wychowanków zniszczono w kilka godzin ...

Stok Łysa Góra jest własnością Aesculapa, Klubu, który kształci młodych narciarzy i instruktorów. Zrobił już furorę w Polsce i zagranicą. Przez wiele lat dzieci, członkowie Aesculapa, własnoręcznie zbierały kamienie ze stoku, żeby można było jeździć nawet przy bardzo cienkiej pokrywie śnieżnej. Miejsce to było jedyną narciarską atrakcją gminy Jeżów Sudecki. Teraz stało się zarzewiem konfliktu między właścicielami stoku Teresą i Stanisławem Rażniewskim (uwaga! właścicielem stoku jest Szkoła Narciarska i Sudecki Klub Sportowy Aesculap przyp. MR), firmą Polkomtel S.A i gminą Jeżów Sudecki.

Poznański oddział firmy na sąsiadującej ze stokiem działce postawił nadajnik telefonii komórkowej. Do nadajnika potrzebna była droga dojazdowa. Podjęto więc decyzję, że będzie to właśnie ta, przecinająca stok w poprzek. O decyzji nie poinformowano właścicieli stoku, twierdząc, że ten pas ziemi jest własnością gminy. Faktycznie, pas ziemi sąsiadującej z drogą Aesculapa jest własnością gminy. Jednak ciężkie maszyny wjechały na stok, korzystając z wewnętrznej drogi Aesculapa.
- 29 listopada pojechałam tam z jednym z dziennikarzy, który chciał porozmawiać o przygotowaniach do sezonu, o rozwoju stoku. To co zastałam przeraziło mnie opowiada Teresa Rażniewska. - Wysypano tony gruzu i kamieni, dla utwardzenia nawierzchni. Nie mogłam własnym oczom uwierzyć.
Sprawa drogi przewija się przez dzieje klubu od 1996 roku. Wielokrotnie odżywała, kiedy pojawił się inwestor z pieniędzmi. Sąsiadujące ze sobą dwie drogi gminna i prywatna stały się przyczyną konfliktu.

Od 29 listopada toczy się intensywny ... monolog. Aesculap na wiele sposobów próbuje dojść do porozumienia z wszystkimi stronami konfliktu. Klub zaproponował zmianę gruntu. Chciał oddać inny pas swojej ziemi za odstąpienie od korzystania z drogi przecinającej stok. W ten sposób można by bowiem zorganizować inny dojazd do nadajnika. W tej sprawie odbyło się spotkanie. Jednak Teresa Rażniewska próbę porozumienia przypłaciła pobytem w szpitalu. Jeleniogórski poseł, Marcin Zawiła postanowił osobiście interweniować u prezesa firmy, którego poinformował o skutkach działalności jego pracowników.
Rodzice wychowanków zakasali rękawy i na nowo rozpoczęli zbieranie kamieni. Właściciele stoku postanowili zabezpieczyć drogę słomą, bądź wiórami z tartaku. Okazało się jednak, że po tylu latach budów i inwestycji dopiero teraz, na wysypanie trocin potrzebna jest specjalna zgoda gminy.
- Nie wiem co będzie, jak w końcu nadejdzie zima, a sprawa nie zostanie załatwiona mówi Teresa Rażniewska

Beata Maly


Rozmiar: 29067 bajtów

Łysa Góra, dnia 2. 12. 2000 r. Spontaniczne zachowanie się rodziców dzieci, członków Aesculapa. Nie mogli znieść widoku kamoli na ich ukochanym stoku. Zaczęli je po prostu zbierać

Rozmiar: 24822 bajtów

W poprzek przepięknych trawiastych tras - dysonans, zgrzyt nieładny...

Rozmiar: 32562 bajtów

Taczka z wyzbieranymi , "poprawiającymi drogę" kamolami

Rozmiar: 20552 bajtów

Ekipa Telewizji Wrocław kręci film (ukazał się on na antenie w dniu 5. 12. 2000 roku o godz. 18. 00)


Rozmiar: 27660 bajtów

Grupa dzieci z Aesculapa ćwiczy przed sezonem na nieskazitelnym dywanie trawiastym. Jak zwykle są to ćwiczenia bardzo widowiskowe. Redaktor korzysta z okazji i... robi reportaż


Rozmiar: 24354 bajtów

Nasi najmłodsi uczestnicy wykonują swoje pierwsze kroki na nartach.

Rozmiar: 15043 bajtów

Nasz nowy dom

Rozmiar: 15632 bajtów

Wszystkiemu co dzieje się w Mikrostacji milcząco przyglądają się okoliczne góry i doliny


Rozmiar: 15783 bajtów

Pani Teresa Rażniewska - założycielka Aesculapa

Rozmiar: 12262 bajtów

10 listopada 2000 r. Państwo Teresa i Stanisław Rażniewski odbierają nagrodę miasta Jeleniej Góry. Pani Teresa została wyróżniona ponadto złotą odznaką zasłużonego działacza kultury fizycznej.

Stok naprawiony

Jelenia Góra dn. 18. 12. 2000 r.

Drodzy Narciarze!

Stok narciarski w Mikrostacji Sportów Zimowych na Łysej Górze już naprawiony. Na skutek protestów społeczeństwa Jeleniej Góry, naszych interwencji, po spotkaniu wszystkich zainteresowanych stron (odbyło się ono w siedzibie gminy Jeżów Sudecki, w dniu13. 12. 2000 r.) - firma Polkomtel S.A zabrała wreszcie swoje kamienie z mikrostacji !!! 16 grudnia 2000 roku pracownicy i wychowankowie Szkoły Narciarskiej Aesculap usuwali skutki działań związanych z próbami utwardzania drogi i układali na niej warstwy ochronne składające się z trocin i siana. Zgodnie z obietnicą daną wszystkim sympatykom Łysej Góry stoki są znowu w idealnym stanie.

A teraz zapraszam Was do obejrzenia fotoreportażu pt. "Jak usuwano skutki nie przemyślanych działań Tych, którzy chcieli mieć drogę w poprzek stoku" ( MR ).

Jak usuwano zniszczenia


Rozmiar: 16519 bajtów

Aesculap zajął się naprawianiem szkód. Na Łysą Górę przyjechały trzy wywrotki pełne starych, sczerniałych trocin. Trociny te przykryją zaraz drogę, która jeszcze niedawno była zwykłą polną ścieżką, kończącą się na skraju lasu graniczącego z trasami narciarskimi mikrostacji.


Rozmiar: 19799 bajtów

16 grudnia 2000 roku. Pracownicy i kadra instruktorska Aesculapa pracują przy układaniu warstwy trocin na "drodze w poprzek stoku"


Rozmiar: 18593 bajtów

Wychowankowie Aesculapa, dziewczęta z grupy demonstratorów szkolnych układają warstwę siana na uprzednio rozsypanych trocinach


Rozmiar: 33507 bajtów

Naprawiamy szkody wyrządzone przez Tych, którzy chcieli mieć drogę w poprzek stoku . Na pierwszym planie pryzmy siana, które za chwilę będzie rozłożone jako druga warstwa ochronna


Rozmiar: 36637 bajtów

Na moment wyjrzało słońce. Prace trwają już na środkowej części "drogi w poprzek stoku"


Rozmiar: 30165 bajtów

Ten fragment "drogi w poprzek stoku" jest już idealnie przykryty trocinami i sianem


Rozmiar: 28399 bajtów

Grupa wychowanków Aesculapa pozuje do wspólnej fotografii po zakończonej pracy


Rozmiar: 19273 bajtów

Prace zakończone. Mamy nowy trawnik - "przecięte na pół trasy są już pozszywane". Wkrótce śnieg zasypie tą gminną drogę rolniczą. I chociaż Ci ludzie, którzy chcieli utwardzić ją kamieniami także mówili o tym, że "śnieg przykryje i ... wszystko będzie O.K.", to my jednak cieszymy się bardzo, że biały puch poprószy na trawę a nie na kamienie wielkości pięści ...

Tekst i fotografie: Michał Rażniewski

Asfalt

Asfalt na Łysą * 29.09.2004. Droga w poprzek stoku to już historia. Fakt pomyślnie sfinalizowanej sprawy wymiany gruntów pomiędzy SN i SKS AESCULAP a Gminą Jeżów Sudecki umożliwił budowę nowej drogi na Łysą Górę. A właściwie jej ostatniego odcinka pomiędzy parkingiem a górną częścią mikrostacji, który wybudowała właśnie Gmina Jeżów Sudecki. Droga ta łączy Kapellę z Łysą Górą i obecnie omija całkowicie tereny mikrostacji. Przed pięcioma laty jedna z najpotężniejszych firm telefonii komórkowej wjechała ciężkim sprzętem budowlanym na trasy Łysej Góry po to, aby wybudować drogę w poprzek stoku. Fakt ten spowodowałby praktycznie zamknięcie mikrostacji i zlikwidowanie wieloletniego, społecznego dorobku. Groźba wysypywania kamieni na trawniki a także perspektywa ruchu samochodowego w poprzek tras narciarskich została raz na zawsze zażegnana. Cieszymy się bardzo, że doczekaliśmy tak radosnego wydarzenia. W tej chwili wylewany jest asfalt na drodze dojazdowej, którą będą jeździć zgodnie wszyscy zainteresowani użytkownicy.

Droga równa jak stół * 19.10.2004. Dobiegła końca budowa drogi na Łysą Górę. Wczoraj pracownicy firmy SKANSKA układali ostatnią warstwę asfaltu. Pozostało jeszcze do wykonania kilka "kosmetycznych zabiegów" po zjechaniu na dół ciężkich maszyn, ale już teraz gładki, ciemny "dywanik" prezentuje się okazale i gruntownie zmienił panoramę góry. Temat gorącej masy wylewanej na drogę i widok nowoczesnych maszyn pełzających po stromym stoku wydał nam się na tyle interesujący, że postanowiliśmy pokazać Wam obszerny fotoreportaż z miejsca budowy. >>>




Copyright © Michał Rażniewski
Wszelkie prawa zastrzeżone

Pogoda
TV Aesculap
Wiadomości


Działy
 
 

Menu główne

 
Strona główna
Działalność
Łysa Góra
Klub - info
Kontakt
Historia
Galeria
Lato
Sport
Artykuły
Jelenia Góra
TV Aesculap
Autor witryny
T. S. Rażniewscy
Linki
 

Łysa Góra

 
Dekalog narciarza
Trasy i wyciągi
Ceny biletów
Nauka jazdy
Pogoda
Lato
Dojazd
Jazda konna
Bar Łysa Góra
Baza hotelowa
Napisano o nas
Trasy rowerowe
Łysogórki MTB
 

Nasi Partnerzy

 
SITN


Bezpieczny stok
PSNIT
Gmina Jeżów Sudecki
UM Jelenia Góra