Piotr Kaczmarek

Piotr Kaczmarek19.12.2002 roku, Piotr Kaczmarek (zwycięzca prestiżowych zawodów "Trofeo Topolino" - nieoficjalnych mistrzostw świata dzieci i młodzieży, wielokrotny mistrz Polski, wieloletni członek kadry Polski) zajął 4 miejsce w Grimentz ( Szwajcaria ), w slalomie FIS. Od tej pory w komunikatach FIS nie ma nowych wyników Piotra - zawodnik kadry Polski obecnie nie startuje ...


Serdecznie dziękujemy Piotrowi za godne reprezentowanie SN i SKS AESCULAP a także naszego kraju na światowych arenach narciarstwa alpejskiego. Ogromne podziękowania również dla Pani Marii Kaczmarek współtwórczyni kariery syna. Podziękowania i słowa uznania dla trenera, który doprowadził Piotra do tytułu mistrza świata - Pana Piotra Wądołowskiego.


Artykuły

Z Rawicza do USA (Panorama Leszczyńska z dnia 29.11.2001 r).
Z Piotrem Kaczmarkiem, narciarzem alpejczykiem rozmawia Andrzej Cieślik

Na jakim sprzęcie jeździsz w tym sezonie?

Podobnie jak w latach poprzednich, kompleksowo zaopatruje mnie w sprzęt firma Rossignol. Mam cztery pary nart do slalomu i slalomu giganta. Zgodnie z aktualnumi trendami mam carvingi o długości 155 cm, a do sl. giganta 191.

Na jakim etapie sa twoje przygotowania do zimowych Igrzysk Olimpijskich w Salt Lake City?

Cały czas jestem w kadrze narodowej alpejczykow razem z Andrzejem Bachaledą, Michałem Kałwa i Arturem Haberem. Pod okiem trenera Andzreja Bielawy rozpoczęliśmy przygotowania do olimpijskiego sezonu od lipcowego obozu na lodowcu w Austrii. Potem byliśmy jeszcze na kilku zgrupowaniach w kraju. W październiku na sprawdzianie w Austrii nabawiłem się kontuzji wiązadeł kolanowych i miałem przymusową pauzę. Dopiero od miesiąca wznowiłem treningi siłowe.

Jak oceniasz swoje szanse startu w Salt Lake City?

Z przykrościa muszę powiedzieć, (14kB)że Polski Związek Narciarski traktuje nas w tym sezonie po macoszemu. Wszyscy działacze PZN sa zauroczeni sukcesami Adama Małysza i na alpejczyków patrzą trochę jak na piąte kolo u wozu. Wystarczy powiedzieć, że nie wiadomo gdzie będziemy przygotowywać się do sezonu olimpijskiego. Poza tym limity sportowe, jakie ustalił PZN jako warunki zakwalifikowania się do zimowych igrzysk - ( w trakcie pięciu startów dwa razy uplasować się w pierwszej 25 w Pucharze Świata-przyp.A.C) - są prawie niewykonalne nawet dla Andrzeja Bachledy. Te wszystkie sprawy bardzo nas deprymują i nie wpływają korzystnie na przygotowania do igrzysk.

Czyżbyś zamierzał zrezygnować z przygotowań do udziału w zimowych igrzyskach?

Otrzymałem bardzo atrakcyjną propozycję podjęcia studiów na Uniwersytecie Stanowym Vermont w Burlington i prawdopodobnie od stycznia będę studiować w USA. Mogę zdradzić, że uzyskałem sportowe stypendium tej uczelni, co jest dla mnie olbrzymią szansą życiową. Jest tam grupa bardzo zdolnych alpejczyków, z którymi będę trenował na terenie USA. Władze uczelni zgodziły się także na ewentualny start w Salt Lake City. Sadzę, że będę mial tam lepsze warunki do podnoszenia swoich umiejętności i przygotowań do igrzysk.

Dziękuję za rozmowę, życzę realizacji sportowych i życiowych planów.

* * *

Nie pojedzie na igrzyska (Panorama Leszczyńska z dnia 12.12.2001 r.).

Przed sezonem narciarskim pisaliśmy o szansach rawiczanina Piotra Kaczmarka na start w zimowych igrzyskach w Salt Lake City. Niestety, nie mamy dobrych wiadomości. Wszystko wskazuje na to, że na olimpijskich stokach zobaczymy tylko jednego alpejczyka - Andrzeja Bachlede juniora. Formalnie czwórka polskich alpejczyków spełnia normy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej FIS uprawniające do startu w Salt Lake City. Jednak normy Polskiego Związku Narciarskiego - zajęcie miejsca w pierwszej trzydziestce jednej z imprez Pucharu Świata - spełnił jedynie Andrzej Bachleda. Drugi nasz zawodnik, któremu dano szanse startu w tej imprezie - Michał Kałwa, nie spełnił tej normy. Szkoda, że takiej szansy nie dano młodemu rawiczaninowi, bo na treningach i w zawodach Pucharu Europy Piotrek wielokrotnie osiągał lepsze wyniki od Michała. Piotr jest w świetnej formie. W Pucharze Europy, w którym Andrzej Bachleda był 5, Piotr zajął 1 miejsce w kategorii juniora. Jednak na ostatnią imprezę Pucharu Świata 21 i 22 grudnia w Kranskiej Gorze (Słowenia) trener wytypował Bachlede i Kałwe. Pozostali zawodnicy wracają do kraju. Według informacji sekretarza generalnego PZN Jacentego Kowerskiego:"Ostateczny skład ekipy polskiej zostanie zatwierdzony przez sztab Polskiego Komitetu Olimpijskiego 8 stycznia. Oprócz Andrzeja Bachledy szanse startu ma Michał Kałwa i być może dwie alpejki". Zdaniem działaczy Pzn, Piotr Kaczmarek jest jeszcze bardzo młodym zawodnikiem i ma duże szanse na start w następnych igrzyskach. W PZN licza na jego dobry start w alpejskich mistrzostwach świata juniorów w marcu w Narwiku (Norwegia). (CAN)

O Piotrze Kaczmarku
Bardzo dziękuję Piotrowi i Marii za udostępnienie materiałów prasowych, zdjęć, kroniki ... bez których nie mógłbym zaprezentować Internautom tej strony... Michał Rażniewski

21. 03. 1997 r. Piotr na trasie slalomu zawodów Pinocchio Sugli Sci 97 w Abetone we Włoszech, gdzie zdobył złoty medal 10 -11.02. 1995 r. Piotr zwyciężył w slalomie gigancie na 34 Trofeo Topolino we Włoszech (Trento) -w zawodach uznawanych za mistrzostwa świata nłodzików i juniorów młodszych.

Wyniki Piotra zadziwiły wszystkich. Jeszcze żaden Polak nie osiągnął w Topolino tak wielkich sukcesów. Radość na twarzy naszego zawodnika. Do 1997 roku zdobył w tych zawodach, startując kolejno przez trzy lata z rzędu, razem 4 medale. Dwa złote i dwa srebrne Piotr Kaczmarek jest obecnie jednym z najlepszych zawodników w Polsce w narciarstwie alpejskim. Wielokrotnym mistrzem Polski, reprezentantem kraju w wielu zawodach międzynarodowych z mistrzostwami świata włącznie.

Dzięki nartom zwiedził już prawie cały świat a przynajmniej te wszystkie miejsca, gdzie jeździ się na nartach. Jednak musiał na sukcesy solidnie zapracować. Jak to ludzie mówią: "sam talent nie wystarczy..." Piotr sumiennie wykonywał polecenia trenerów. Przebiegał setki kilometrów w terenie i na bieżni, ćwiczył w siłowni, jeździł na rowerze, pływał, zaliczał sprawdziany ogólnorozwojowe, poddawał się niezliczonym badaniom wydolności... I wreszcie treningi ukierunkowane, specjalistyczne; tyczki, tyczki, tyczki ... Oraz wiele zajęć techniki jazdy na nartach. Wyjazdy, lodowce, ciągle na walizkach; pasma wyrzeczeń, samotność i ... najzwyklejsza tęsknota do domu. Aby osiągnąć poziom mistrzowski trzeba żyć nartami. W sprawę musi być zaangażowana cała rodzina. A podstawy jazdy należy opanować jeszcze w dzieciństwie. I chociaż na początku jest spokojna praca nad techniką i wszechstronny trening, to jednak już wtedy świta w głowach młodych zawodników marzenie o najwyższym podium.

Zapały musi ująć w ryzy i odpowiednio ukierunkować dobry nauczyciel. Zdarza się często, że nie ma go pod ręką... Ale Piotr miał sporo szczęścia - nauczyciel był w rodzinie. Nasz zawodnik naprawdę wiele zawdzięcza swojej mamie. Pani Maria, instruktorka narciarstwa, kiedy tylko mogła - wywoziła swego syna w góry. Od chwili, kiedy stanął na nogach. Spędzili wtedy wiele dni w Karkonoszach i swojej ukochanej Strzesze Akademickiej. Pani Maria Kaczmarek przyprowadziła Piotra do Aesculapa gdy miał 4 lata. Dowoziła go regularnie na zajęcia z dalekiego Rawicza aby mógł w rówieśniczej grupie lepiej się rozwijać i zakosztować smaku rywalizacji, tak potrzebnej w osiąganiu lepszych wyników. Od października do kwietnia w każdy piątek mama i syn wojażowali nocnymi pociągami i autobusami między Rawiczem i Jelenia Górą, aby na 8.00 rano zdążyć na treningi. Było to bardzo uciążliwe ale konieczne. Przecież to dopiero początek kariery.

Jako zawodnik Aesculapa i jednocześnie reprezentant miasta Rawicza miał zawsze przyjazną prasę. Kilka lat temu Piotr zrobił furorę w światku narciarskim zdobywając złoty medal na zawodach Topolino. Oto co napisał wtedy Jacek Witczak Z Rawicza: ...Rawicz ma sportowca mistrza świata! Tytuł ten wywalczył w narciarstwie alpejskim Piotr Kaczmarek podczas 34 Trofeo Topolino. Warto dodać, że Piotr Kaczmarek jest pierwszym Polakiem, który zwyciężył w tym championacie, a dodatkowo chyba jedynym mistrzem świata w narciarstwie alpejskim, urodzonym i mieszkającym na co dzień poza górami... Od tamtego sukcesu minęło już sporo czasu. Piotr przeszedł w Aesculapie przez wszystkie stopnie wtajemniczenia sportowego. Prowadzony przez swojego trenera Piotra Wądołowskiego zdobył wszystko, co było do wzięcia w zawodach młodzików i juniorów młodszych. Wygrywał we Włoszech i Kanadzie. Pod batutą trenera Jana Bisagi wchodził do juniorów, by w końcu dotrzeć do kadry przygotowań olimpijskich prowadzonej przez Zbigniewa Kamińskiego. W tej chwili jest już dobrze ukształtowanym zawodnikiem, mającym za sobą świetne wyniki w zawodach seniorów na Mistrzostwach Polski ( między innymi zdobył srebrny medal w slalomie w 99 roku ).

Niezwykle ciepło wypowiadający się zawsze o naszym zawodniku Jacek Witczak z leszczyńskiego Dziennika Informacyjnego tak pisał wiosną o Piotrze: "... ze złotym medalem wrócił z międzynarodowych mistrzostw Polski juniorów, określanych także Olimpiadą Młodzieży, rawicki mistrz gigantu Piotr Kaczmarek. Championat rozegrano w Szczyrku...."

Teraz gra idzie już o wysoką stawkę. Nie wolno zmarnować, zdobytej tak wielkim nakładem sił i środków, pozycji w świecie narciarskim. Przy niezbyt klarownej sytuacji w kadrze, nasz zawodnik musiał podjąć trudną życiową decyzję, co do dalszej kariery sportowej. Cytujemy dalej niestrudzonego dziennikarza z Leszna:

"... Piotr Kaczmarek, rawicki alpejczyk jeden z najbardziej utalentowanych zawodników tej dyscypliny sportu, zdobywca medali na najbardziej prestiżowych zawodach młodych alpejczyków, został stypendystą Green Mountain Valley School w Waitsfield w stanie Vermount ( w USA ). Od kilkunastu dni przebywa w tej prestiżowej szkole, w której szlifuje się nadzieje narciarstwa alpejskiego. W amerykańskiej kuźni talentów, która ma wśród swoich wychowanków wielu uczestników, a także medalistów mistrzostw świata, Pucharu Świata i igrzysk olimpijskich, będzie przebywał przez rok. Kiedy Andrzej Bachleda przeszedł pod opiekę francuskich trenerów ( dalej będzie startował w barwach Polski ) - sytuacja naszej kadry stała się trudna; Andrzej Bielawa zrezygnował z pełnienia funkcji trenera. Ostatecznie utrzyma się chyba szkolenie reprezentacyjnej grupy a trenerem prawdopodobnie zostanie Leszek Ćwikła. Jednak niepewna sytuacja i obawa o dalsze losy sportowe Piotra, wymusiła poszukiwania innych dróg szkolenia."

-Nie mogliśmy czekać, zaprzepaścić dobrze zapowiadającej się kariery syna mówi Maria Kaczmarek. Przedstawiciele Green Mountain Valley School już cztery lata temu proponowali Piotrowi naukę, treningi i występy w Stanach Zjednoczonych. Nie skorzystaliśmy z oferty, bowiem Polski Związek Narciarski zapewniał odpowiednie warunki szkoleniowe. Teraz, na zasadzie wznowienia kontaktów, sami zwróciliśmy się do szkoły w Waitsfield. Udało się uzyskać roczne stypendium, co jest potwierdzeniem wysokiej oceny sportowej klasy Piotra w oczach Amerykanów. P. Kaczmarek będzie przygotowywał się w znakomitych warunkach, jakie zapewnia szkoła wcześniej miał już okazję poznać realia amerykańskie w tej dyscyplinie sportu, przebywając w zeszłym roku z kadrą w Colorado. Był zachwycony praktycznie całorocznymi możliwościami treningowymi i startowymi.

- Jestem dobrej myśli, sądzę, że Piotr w pełni wykorzysta perspektywy, jakie daje pobyt w USA twierdzi jego mama. przede wszystkim, liczę, że poprawi punktację w alpejskim rankingu i wywalczy lepsze miejsce startowe w imprezach zaliczanych do klasyfikacji FIS. Choć ukończył rawickie liceum, zdając egzamin dojrzałości, może także zyskać kształcąc się w amerykańskiej szkole zdobyć tamtejszą maturę, perfekcyjnie opanować język angielski. Pani Maria Kaczmarek zapewnia, że syn chce nadal występować w kadrze Polski, ceniąc sobie wysoko reprezentowanie naszego kraju (czego potwierdzeniem jest wypełnienie z nawiązką limitu FIS punktów wyznaczonego przez PZN ) a największym marzeniem jest występ w polskich barwach podczas olimpiady w Salt Lake City.


Michał Rażniewski
W artykule wykorzystano fragmenty tekstów Jacka Witczaka z DI (i ABC Rawickie)

Kalendarium Kronika domowa Piotra i Marii Ważniejsze chwile, daty, miejsca i wniki...

od 4-ki do 18-stki ... Rok urodzenia: 1982. Miejsce: Rawicz.

Od 1986 r. Piotr jest członkiem Szkoły Narciarskiej i Sudeckiego Klubu Sportowego Aesculap. Instruktorem jest Mama. Uprawiam wszystko, co związane jest z ruchem, chcę być super sprawny. Góry, wspinaczka, gry sportowe, ponad wszystko rower.

Piotr uczestniczy w wyścigu rowerowym w Wiltz ( Luksemburgu ) Lato. Lekkoatletyka, woda i wszystko co na wodzie. Jestem zawsze z Mamą, która pracuje jako ratownik nad jeziorem. Austria, Alpy Maria Alm, Leogang, Saalbach. Luty 1992.

Sezon 1992/1993. Jako dziecko starsze wygrywam zawody na Łysej Górze i w Jakuszycach Czechy. Herlikovice Zaly.
Pierwszy występ za granicą 16 - 17. 02. 1992 r.
1993 r. Przymierzam się do młodzików, ale tylko treningowo. Wciąż jeszcze jestem dzieckiem starszym. A już bym chciał.
Karpacz 14. 03. 1993 r. II Mistrzostwa Wielkopolski w Narciarstwie Alpejskim. Udział wzięli oboje. I miejsce Piotr, II miejsce Maria Kaczmarek.
Poznań Malta Ski, startujemy na sztucznym stoku igielicie. Piotr I miejsce w chłopcach do lat 12-tu. Mama 4-ta wśród dam.
Chwile: trudne, kiedy pomagam mamie w szkoleniu dzieci; przyjemne, kiedy śpiewam i gram na gitarze w ukochanej Strzesze Akademickiej; partnerskie, kiedy miło spędzam czas z kolegami na Złotówce ... Pierwszy pobyt na lodowcu październik 1993 r. Kitzsteinhorn. 6 dni z trenerem Piotrem Wądołowskim.

Trener Piotr Wądołowski ze swoimi wychowankami Piotrem Kaczmarkiem i Katarzyną Karasińską Karpacz 14. 01. 1993 r.

Najlepsze treningi. Nasz Team otrzymał mundurki jesteśmy już jednolicie ubrani. Na Kopie robimy formę. 20 - 21 styczeń: eliminacje do Topolino ( Włochy ). 6 x 1 miejsce ( w 6 slalomach gigantach ). 1, 2, 3 miejsce w slalomie. Razem 77 punktów i pierwsza lokata do kadry młodzików. 4 luty 1994. Ricki ( Czechy ). Srebrny medal w slalomie. 33 Trofeo Topolino 11- 12 luty 1994 r. Największy sukces sezonu. 12 miejsce w slalomie.

Piotr wystartował do slalomu w 33 zawodach Trofeo Topolino Luty 1994.

Laur na Łysej Górze w Górach Kaczawskich. Wygrałem slalom gigant a nagroda ... zegarek.
7 - 8 marca 1994 r. Międzynarodowe Mistrzostwa SMS Zakopane. Podwójny sukces: 2 złote medale ( w slalomie i slalomie gigancie ). Oraz puchar za kombinację.
9 - 11 marzec 1994. Moje pierwsze Mistrzostwa Polski Młodzików Zakopane. Srebrny medal w slalomie gigancie, brązowy w slalomie.
13 marzec 1994 r. Wielkopolskie Mistrzostwa w Narciarstwie Alpejskim Karpacz. 1 miejsce w slalomie gigancie.
19 - 20 marzec 1994 r. Spindlerowy Mlyn. 1 miejsce w slalomie gigancie ( Czeski Puchar Karkonoszy ).
9 kwiecień 1994 r. Val dIsere w Alpach francuskich. Niespełnione marzenia. Tym razem bez wyników.
17 września 1994 r. Eliminacje Pucharu Polski w Rowerach Górskich. Tak wchodzimy w jesienne przygotowania. Wraz z trenerem Piotrem Wądołowskim zdobywamy Śnieżkę na rowerze.
Grudzień 1994. Na lodowcu zgrupowanie kadry KOZN-u ( razem z trenerem Piotrem Wądołowskim, Kasią Karasińską, Joanną Ratanow, Dagmarą Krzyżyńską, Krzysztofem Szymakiem, Bartłomiejem Wasileńczykiem, Michałem Kałwą i Jarosławem Marklem ).W ramach przygotowań do sezonu razem 4 wyjazdy.
20 - 21 grudzień 1994 r. Zakopane Nosal. Zawody Otwarcia Sezonu TZN. Podwójne zwycięstwo. Wygrane 2 slalomy.
Styczeń 1995. Zgrupowanie w Spindlerowym Mlynie ( Czechy ).
Interkryterium 1995 w Rickach ( Czechy ). Złoty medal w slalomie gigancie.


9 - 11 luty 1995 r. Złoty medal w slalomie gigancie na 34 Trofeo Topolino w Monte Bondone we Włoszech. - Ach ten ciężar odpowiedzialności.... - To była wielka przygoda z dziennikarzami... ( dosłownie z kroniki ). Piotr odczuł po raz pierwszy konsekwencje wyniku i popularności.
3 - 5 marzec 1995 r. Zawody Euroregionu Nysa w Harrahov ( Czechy ). 1 miejsce w slalomie.
9 - 10 marzec 1995 r. Mistrzostwa Polski Młodzików w Karpaczu. Dwa złote medale. W slalomie i slalomie gigancie.


Piotr jedzie po złoty medal na Mistrzostwach Polski 95 w Karpaczu

13 - 14 marzec 1995 r. Puchar Karkonoszy w Karpaczu. 1 miejsce w slalomie.
18 - 19 marzec 1995 r. IV Mistrzostwa Wielkopolski w Narciarstwie Alpejskim w Karpaczu. 1 miejsce w slalomie gigancie.
21 - 24 marzec 1995 r. Międzynarodowe Mistrzostwa SMS Zakopane. 1 miejsce w slalomie gigancie, 1 miejsce w slalomie oraz 1 miejsce w kombinacji.
5 - 8 kwiecień 1995 r. Mistrzostwa Anglii w Tignes ( Francja ). 1 miejsce w super gigancie. - Eksperymentuję na Rossignolach...
Air Canada Whistler Cup 1995. 1 miejsce w slalomie i 3 miejsce w slalomie gigancie.


Piotr jedzie po zwycięstwo w slalomie w Kanadzie w 1995 roku

6 - 12. Sierpień 1995 r. Sölden w Austrii obóz organizowany przez firmę Rossignol sponsora Piotra.
16 styczeń 1996 r. Mistrzostwa TZN w Zakopanem. Wygrana w slalomie w juniorach młodszych.
9 - 10 luty 1996 r. Skiinterkriterium Ricki ( Czechy ). 1 miejsce w slalomie i 1 miejsce w kombinacji alpejskiej.
16- 17 luty 1996 r. 35 Trofeo Topolino. Srebrny medal w slalomie. Tym razem przegrana ze starszym o rok Kanadyjczykiem.
1 - 4 marzec 1996 r. Mistrzostwa Polski w Poniwcu. W 14-te urodziny Piotra! Znowu zwycięstwo. 1 miejsce w super gigancie i 2 miejsce w slalomie gigancie.
29- 30 marzec 1996 r. 1 miejsce w slalomie rozegranym w Abetone we Włoszech. - To był najdłuższy slalom i ... złoto.


5 - 6 kwiecień 1996 r. Znowu za oceanem Whistler w Kanadzie po raz drugi. Brązowy medal w super gigancie.

1995 rok. Aesculap w Kanadzie. Kasia i Piotr po sukcesach w prestiżowych zawodach Trofeo Topolino we Włoszech otrzymali zaproszenie do Kanady na zawody o podobnej renomie - Air Canada Whistler Cup. Na zdjęciu od lewej stoją: Tomasz Rażniewski (na stałe w Kanadzie - opiekował się naszą ekipą podczas zawodów), Piotr Kaczmarek, Katarzyna Karasińska i Piotr Wądołowski (trener). Fot. Tomasz Rażniewski

Kwiecień 1996. Propozycja z Kanady kierownictwo szkoły narciarskiej w Vermont (USA) przydzieliło miejsce i stypendium Piotrowi. Byłem już jej uczniem i zrezygnowałem dla kadry Polski na olimpiadę (grupa prowadzona przez Zbigniewa Kamińskiego na Salt Lake City).
Ricki 1997. Na Skiinterkriterium Piotr zdobywa 3 zlote medale. W slalomie, slalomie gigancie, w kombinacji
13 - 15. 02. 1997 r. 35 Trofeo Topolino. Złoto i srebro (slalom i slalom gigant).
25.02 - 1.03 1997 r. Mistrzostwa Polski w Zakopanem (juniorzy młodsi). Komplet złotych medali we wszystkich konkurencjach.
21 marca 1997 r. Zawody w Abetone we Włoszech. Złoty medal w slalomie.
11 - 13 kwiecień 1997 r. Po raz trzeci w Kanadzie. W Air Canada Whistler Cup znowu medale. Dwa razy złoto (super gigant i slalom) oraz srebro (slalom gigant).


Trzeci wyjazd do Kanady. W strojach reprezentacji Polski. Od lewej stoją: Jarosław Markl - trener, Katarzyna Karasińska, Piotr Kaczmarek, Jan Bisaga - trener

1998 r. Trudny moment wejścia do juniora. W tym sezonie 3 medale w IV Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży Karkonosze rozegranej w Szklarskiej Porębie w dniach 23 26 marca. Złoty w slalomie gigancie, srebrny w slalomie i złoty w kombinacji.
Sezon 1998/1999 to dalszy pobyt w kadrze przygotowań olimpijskich prowadzonej przez Zbigniewa Kamińskiego. Skład grupy: Dobrowolski Wojciech, Kałwa Michał, Wydra Tomasz, Wasileńczyk Bartłomiej (Aesculap), Podgórny Wojciech, Malczewski Marcin, Haber Artur, Kaczmarek Piotr (Aesculap).
16. 02 - 21. 02. 1999 r. V Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży (rozgrywana w Zakopanem, Szczawnicy i Krynicy). Trzy złote medale. W super gigancie, slalomie gigancie i w kombinacji. 23.02 - 25.02. 1999 r. Mistrzostwa Polski Seniorów w Zakopanem. Srebrny medal w slalomie.
6 - 12 marzec 1999 r. Olimpijskie Dni Zimowe w Popradzie bez sukcesów. : - Z Popradu, naszą Subaru Imprezą, wujek Maciej przewozi mnie do Wiednia na samolot do Marsylii ( z przesiadką w Zurichu). Dalej samochód z trenerem Kamińskim zawiezie mnie do Praloup na moje pierwsze MISTRZOSTWA ŚWIATA JUNIORÓW.


7 - 14 marzec 1999 r. CHAMPIONNATS DU MONDE JUNIORS DE SKI ALPIN. Piotr kończy slalom gigant na 42 pozycji z łączną stratą w obu przejazdach 7 s.
22 - 25 marzec 1999 r. Piotr po raz pierwszy bierze udział w Memoriale Br. Czecha i Heleny Marusarzówny w Zakopanem. Nasz młody junior zajmuje w gronie seniorów w slalomie i... wygrywa antenę satelitarną. Na zakończenie sezonu, w kwietniu 1999 r. zdobywa Puchar Samotni ( w Slalomowym Żlebie nad Małym Stawem rozgrywany jest co roku slalom gigant ).


Sezon 1999/2000 to treningi z kadrą w nowym składzie, pod kierownictwem trenera Andrzeja Bielawy. Piotr razem z Andrzejem Bachledą juniorem i innymi kolegami wyjeżdża do Colorado w Stanów Zjednoczonych.
VI Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w Szczyrku 2000. Piotr zdobywa 2 złote medale (w slalomie gigancie i kombinacji).
Mistrzostwa Polski w Krynicy. Nasz junior znowu zdobywa w towarzystwie seniorów medale. Tym razem brązowy w slalomie i srebrny w kombinacji.



Copyright © Michał Rażniewski
Wszelkie prawa zastrzeżone

Pogoda
TV Aesculap
Wiadomości


Działy
 
 

Menu główne

 
Strona główna
Działalność
Łysa Góra
Klub - info
Kontakt
Historia
Galeria
Lato
Sport
Artykuły
Jelenia Góra
TV Aesculap
Autor witryny
T. S. Rażniewscy
Linki
 

Łysa Góra

 
Dekalog narciarza
Trasy i wyciągi
Ceny biletów
Nauka jazdy
Pogoda
Lato
Dojazd
Jazda konna
Bar Łysa Góra
Baza hotelowa
Napisano o nas
Trasy rowerowe
Łysogórki MTB
 

Nasi Partnerzy

 
SITN


Bezpieczny stok
PSNIT
Gmina Jeżów Sudecki
UM Jelenia Góra